Za mną intensywny tydzień egzaminów ustnych z języka polskiego. Kilkadziesiąt rozmów, dużo stresu, emocji. I choć każda komisja ma obowiązek oceniać według tych samych kryteriów, po raz kolejny widać, że sama matura ustna potrafi być bardzo nierówna.
To chyba jedna z rzeczy, która najmocniej rzuca się w oczy podczas egzaminowania. Niektóre zadania niejawne są naprawdę proste i intuicyjne, inne wymagają znacznie większej analizy albo odnalezienia mniej oczywistych kontekstów.
Problem w tym, że punktacja pozostaje dokładnie taka sama.
Jedna osoba dostaje temat, który niemal „prowadzi” wypowiedź, a inna musi się mocno nagimnastykować, żeby przeanalizować tekst, albo znaleźć kontekst do motywu.
To nie znaczy oczywiście, że trudniejszego zestawu nie da się dobrze zdać, ale różnice między tematami są zauważalne, co pozostawiło we mnie dużo wątpliwości o sprawiedliwość wyników. Nie mówiąc już o zadaniach jawnie wybrakowanych, np. elementy stylizacji gwarowej bez przypisów.
Brzmi banalnie, ale to jeden z najczęstszych problemów podczas matur ustnych.
Osoba zdająca zaczyna mówić o czymś „obok” tematu, bo kojarzy lekturę albo motyw, ale nie odpowiada dokładnie na pytanie z polecenia.
A wtedy komisja ma związane ręce: jeśli wypowiedź nie realizuje tematu, nie można przyznać punktów za treść, nawet jeśli sama odpowiedź brzmi płynnie i sensownie.
Dlatego podczas przygotowania warto zatrzymać się na chwilę i sprawdzić:
o co dokładnie pyta temat,
jaki problem trzeba omówić,
na co trzeba zwrócić uwagę w argumentacji.
Czasem jedno słowo w poleceniu bardzo dużo zmienia.
Wiele osób skupia się wyłącznie na treści, a tymczasem kompozycja wypowiedzi jest bardzo ważna. Można zdobyć za nią aż 4 punkty.
Warto więc zadbać o:
krótki wstęp,
uporządkowane argumenty,
logiczne przejścia między częściami wypowiedzi,
podsumowanie.
Dobrze uporządkowana odpowiedź pomaga nie tylko komisji, ale też samej osobie zdającej – łatwiej wtedy zapanować nad stresem i nie pogubić się w trakcie mówienia.
To informacja, która wiele osób zaskakuje.
Aby zdać maturę ustną z języka polskiego, trzeba zdobyć minimum 30%, czyli 9 punktów na 30 możliwych. Nawet jeśli zadanie jawne pójdzie słabo, albo osoba zdająca całkowicie się w nim pogubi, nadal można osiągnąć próg zdawalności dzięki pozostałym elementom egzaminu.
To samo dotyczy sytuacji odwrotnej: gdy drugie zadanie jest zbyt trudne, można zdać maturę opierając się wyłącznie na znanym wcześniej zadaniu jawnym.
Oczywiście nie jest to strategia, którą warto planować – ale dobrze wiedzieć, że jedna trudniejsza część egzaminu nie przekreśla całości.
Jedna z rzeczy, które naprawdę pomagają podczas matury ustnej to swobodne odwoływanie się do różnych tekstów kultury.
I nie chodzi wyłącznie o lektury.
Bardzo często łatwiej i ciekawiej mówi się o:
filmach,
serialach,
grach,
tekstach piosenek,
podcastach,
współczesnych książkach.
Jeśli ktoś dobrze zna dany tekst kultury i potrafi sensownie połączyć go z tematem, zwykle wypowiedź wypada dużo naturalniej. O wiele łatwiej mówić o czymś, co naprawdę się zna i lubi.
Po tym tygodniu jeszcze wyraźniej widzę, że ustny polski to przede wszystkim sztuka rozmowy, argumentowania i radzenia sobie ze stresem.
Chcesz spokojnie zdać maturę i potrzebujesz pomocy w przygotowaniu?
Zapraszam do kontaktu 😊
Joanna Ptasiewicz Dobrymi słowami
NIP: 7972076299 REGON: 389361498
kontakt@dobrymislowami.pl
727705003
©2026 Dobrymi słowami. Wszystkie prawa zastrzeżone.