Dla części osób uczniowskich rozprawka to prawdziwy postrach. Kojarzy się z chaosem, brakiem pomysłów i nerwowym pytaniem: od czego ja mam zacząć? A przecież to jedna z najbardziej przewidywalnych form wypowiedzi na egzaminie. Da się ją ogarnąć, trzeba tylko wiedzieć jak ją ugryźć.
Zanim przejdziemy do lektur, zawsze zaczynam od absolutnych podstaw, czyli od rozróżnienia argumentu i przykładu. To miejsce, w którym wiele rozprawek się wykłada.Najłatwiej wytłumaczyć to na sytuacjach życiowych:
Teza: warto mieć przyjaciół.
Argument: przyjaciel wysłucha w trudnej sytuacji.
Przykład: Tomek mnie wysłuchał, gdy pokłóciłem się z rodzicami.
Argument to ogólna myśl, która ma przekonać odbiorcę. Przykład to konkret, który pokazuje, że argument ma sens. Na egzaminie ten sam mechanizm przenosimy na lektury.
Gdy już wiemy, czym jest argument, a czym przykład, dokładamy konkrety z tekstów kultury – najczęściej z lektur obowiązkowych. To one pełnią funkcję „Tomka”, który potwierdza naszą tezę.
Schemat jest prosty:
- teza lub stanowisko,
- argument,
- przykład z lektury,
- krótki komentarz.
Ten schemat powtarzamy w dwóch akapitach.
Zapamiętanie struktury rozprawki bywa trudne, dlatego warto wspierać się notatkami wizualnymi. Jedną z moich ulubionych jest notatka w formie kebabu.
Dlaczego kebab?
Bo ma warstwy:
na górze – wstęp (bułka),
w środku – argumenty i przykłady (mięso, warzywa, sosy),
na dole – zakończenie (druga część bułki).
Taka notatka jest prosta, logiczna i łatwiejsza do przełknięcia, szczególnie w stresie przed egzaminacyjnym.
Smacznego 😉
Joanna Ptasiewicz Dobrymi słowami
NIP: 7972076299 REGON: 389361498
kontakt@dobrymislowami.pl
727705003
©2026 Dobrymi słowami. Wszystkie prawa zastrzeżone.