Pytanie o to, czy lepiej czytać książki, czy słuchać audiobooków, regularnie wraca w mojej pracy. I niemal zawsze wywołuje emocje.
Wciąż można spotkać się z opinią, że słuchanie książek zubaża odbiór literatury, a nawet prowadzi do „wtórnego analfabetyzmu”. Co ciekawe – takie głosy pojawiają się także w środowisku edukacyjnym.
Ja patrzę na to inaczej.
Kocham audiobooki 🎧. Towarzyszą mi w codzienności: w drodze, przy obowiązkach domowych, w momentach, kiedy nie mogę usiąść z książką. Sięgam też po ebooki w podróży i książki papierowe, kiedy mam na to przestrzeń. Każda z tych form ma swoje miejsce.
Najważniejsza jest dla mnie historia. To, co książka wnosi – emocjonalnie, językowo, intelektualnie – a nie to, w jaki sposób ją poznajemy.
Dlatego polecam audiobooki osobom uczniowskim. Szczególnie wtedy, gdy lektura okazuje się trudna lub zniechęcająca. Zamiast sięgać po streszczenia, warto dać sobie szansę na poznanie całej historii – nawet jeśli w innej formie.
Dobry audiobook, czytany przez profesjonalną osobę lektorską, potrafi wydobyć z tekstu więcej niż się spodziewamy. Pomaga usłyszeć rytm języka, intencje autora i emocje bohaterów.
Warto też pamiętać, że dla osób neuroatypowych czytanie długich, wymagających tekstów bywa dużym wyzwaniem. Wysiłek nie zawsze przekłada się na zrozumienie, a to szybko rodzi frustrację i zniechęcenie. Audiobook może być w takiej sytuacji realnym wsparciem, sposobem na oswojenie lektury i doświadczenie literatury bez zbędnego napięcia.
Nie chodzi o to, by wybierać jedną „właściwą” formę.
Chodzi o dostęp do treści, do języka i do opowieści.
Dlatego warto słuchać literatury.
I pozwalać na to młodym.
Joanna Ptasiewicz Dobrymi słowami
NIP: 7972076299 REGON: 389361498
kontakt@dobrymislowami.pl
727705003
©2026 Dobrymi słowami. Wszystkie prawa zastrzeżone.